18:03:10 2009-07-09
200dwusetna notka.
i co ja mam wam napisac?
za 2 tygodnie mój syn będzzie miał roczek.
minął rok. niesamowite.
wszystko się zmieniło. wszystko.
skomentuj (1)
16:28:19 2008-11-26
199Pytasz się mnie jak się czuję.
Tak jak czu się może człowiek dośc pełnoletni w końcu listopada, gdy w niebie zmierz pochmurny i bloto na dworze, a za oknem bez przerwy deszcz ze śniegiem pada.
Leopold Staff
I kolejny rok minął. Nie chcę mieś dwudziestki, a jednak.
Trudno.
skomentuj (2)
20:06:35 2008-08-09
19824 lipca 2008 urodził się mój syn.
Jestem... ach.
Nie potrafie tego określic. Chyba nawet nie chcę. Tak jest dobrze.
skomentuj (6)
03:24:34 2008-04-21
1971. Gdybym była owocem, byłabym pomarańczą.
2. Gdybym była kolorem, byłabym czerwienią.
3. Gdybym była zwierzęciem, byłabym kotem.
4. Gdybym była domowym urządzeniem, byłabym dzbankiem na herbate.
5. Gdybym była książką, byłabym "Dniem Wskrzeszenia".
6. Gdybym była jakimś elementem ubrania, byłabym golfem.
7. Gdybym była elementem biżuterii, byłabym kolczykiem.
8. Gdybym była przedmiotem, byłabym ramka na zdjęcia.
9. Gdybym była samochodem, byłabym czerwonym caddilaciem.
10. Gdybym była żywiołem, byłabym ogniem.
11. Gdybym była drzewem, byłabym kasztanem.
12. Gdybym była napojem, byłabym latte.
13. Gdybym była smakiem lodów, byłabym smakiem bakaliowym.
14. Gdybym była osobą, byłabym sobą.
15. Gdybym była planetą, byłabym Jowiszem.
16. Gdybym była owadem, byłabym biedronką.
17. Gdybym była środkiem publicznego transportu, byłabym tramwajem.
18. Gdybym była piosenką, byłabym "Requiem dla snu".
19. Gdybym była filmem, byłabym "Armagrddonem".
20. Gdybym była porą roku, byłabym latem.
21. Gdybym była kwiatkiem, byłabym storczykiem.
22. Gdybym była pracą, byłabym archeologiem.
23. Gdybym była kreskówką, byłabym One Peace.
24. Gdybym była miejscem, byłabym księgarnią.
25. Gdybym była podarunkiem, byłabym czekoladą.
26. Gdybym była wspomnieniem, byłabym pocałunkiem.
27. Gdybym była miastem, byłabym Londynem.
28. Gdybym była zmysłem, byłabym wzrokiem.
29. Gdybym była grą, byłabym pokerem.
30. Gdybym była słodyczą, byłabym gorzką czekoladą.
31. Gdybym była porą dnia, byłabym popołudniem.
33. Gdybym była wynalazkiem, byłabym dynamitem.
33. Gdybym była częścią ciała, byłabym oczami.
34. Gdybym była krajem, byłabym Jamajką.
35. Gdybym była smakiem, byłabym gorzkim.
36. Gdybym była sportem, byłabym siatkówką.
37. Gdybym była zapachem, byłabym lilią.
38. Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym historią.
39. Gdybym była flagą, byłabym trójkolorowa.
40. Gdybym była budynkiem, byłabym piramidą Cheopsa.
41. Gdybym była miesiącem, byłabym lipcem.
42. Gdybym była gumą do żucia, byłabym orbitem o smaku jabłkowym.
43. Gdybym była zabawką, byłabym wielkim misiem.
44. Gdybym była materiałem, byłabym dzianiną.
45. Gdybym była figurą geometryczną, byłabym keadratem.
46. Gdybym była odpowiedzią, byłabym trudna.
47. Gdybym była słowem, byłabym "szalona".
48. Gdybym była literą, byłabym "K".
skomentuj (1)
15:08:45 2008-03-05
196zamęt.
wszyscy plotkują i wciskają nosy w nie swoje sprawy. niekórym naprawdę mało potrzeba do szczęścia.
ja mam w miarę święty spokój. pomijając wszelkie sprawy organizacyjne związane z ślubem i weselem, to wszystko jest w porządku.
znajomi są świetni. prześcigają się w usłyszanych plotkach, a ja każdemu mówię coś innego.
bajer!
skomentuj (0)
14:00:02 2008-01-30
195"Noc jest z milcznia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą"
Coma
nie będę o tym pisać. nie tym razem. jestem zbyt szczęśliwa. nikogo nie powinno to obchodzić. i tak ma być.
już nie ma innych. tylko święty spokój i MY.
skomentuj (1)
19:42:40 2007-12-22
194nie wiem co mam napisać.
tyle rzeczy się zmieniło.
całe moje życie obróciło się o 180 stopni.
i to nie przez jakiąś trywialną sprawę, tylko poważnie. bardzo poważnie.
tym razem to moje decyzje i moje życie. już nie będę "na garnuszku", jak to mój ojciec zwykle nazywał.
wszystko się skończyło. wszystko.
nadal nie potrafię się z tym pogodzić.
mój sposób myślenie nie potrafi się z tym pogodzić.
rodzice chcąc mi pomóc, podejmują za mnie decyzje. nadal nie rozumieją, że tym razem nie mają nic do gadania.
jeśli chcą pomóc, proszę bardzo. ale nie chcę ich łaski.
nie chcę, żeby potem przez resztę mojego zycia mi ta "pomoc" wypominali.
skomentuj (4)
12:34:53 2007-12-07
193zostanie kawałek drutu na palcu i czytelny podpis na końcu strony.
skomentuj (0)
18:52:09 2007-10-28
192I jest po wyborach.
Skończył się tak zwany "kaczyzm" i ponoć teraz ma być lepiej i z górki.
Korzystając pierwszy raz z praw wyborczych żyję nadzieją, że dokonałam dobrego wyboru, chociaż w gruncie rzeczy wyboru nie było.
Wszystko jest lepsze od Kaczorów, Samoobrony i Ligi.
PO jednak większości nie ma, z Lewicą bratać się raczej nie będzie, wiec pozostają Ludowcy i (jak dobrze kojarzę) o 2 głosy więcej niż reszta Sejmu (jeśli w ogóle zrobią koalicję). A nawet jak to nie pomoże, zostaje jeszcze Senat z 2/3 prawie składający się z PO.
Pozostaje wierzyć, że nie będzie kolejnych wyborów za 2-3 lata i obecny rząd (od 5.11.) będzie w miarę normalny, jeśli cokolwiek w tym kraju normalne może w ogóle być.
Opozycja w postaci Jarka Ka. twierdzi nieprzerwanie, że będzie twardo rozliczać "Donia" z obietnic kampanii. Moim skromnym zdaniem Jarek i tak już padł pod Tuskiem, szczególnie po ich debacie. Rozłożył się na płasko.
W każdym bądź razie, ma być inaczej.
Gratuluje Romkowi, że miał przynajmniej tyle honoru i wycofał się z polityki. Lepper jek zwykle, chce postawić na swoim i upiera się przy opozycji pozaparlamentarnej, chociaż dużo mu to nie pomoże jako, że co niektórzy prokuratorowie chcą mu się dobrać do skóry jak tylko wygasnie jego immunitet.
Ogólnie będzie miło i zabawnie. Jak zwykle to w naszym kraju bywa.
Premier przynajmniej będzie bardziej reprezentatywny.
Marcinkiewicz marnuje się w Londynie i przynajmniej decyzja o odejściu z PiS-u była prawidłowa.
Pozostaje nam tylko siedzieć i czekać. No, może od czasu do czasu się pośmiać.
skomentuj (3)
18:22:13 2007-10-27
191Kraków jest nadal. bardziej głośny, mniej szumny i cholernie zatłoczony.
wszystko kręci się wokół muzyki i to właśnie ona nadaje rytm mojemu obecnemu życiu. któremu już? sama nie wiem.
wszystko zaczęło się od nowa. nazwijmy to nowym życiem, bo jak to inaczej nazwać? zaczęła się jesień, która jest całkiem inna niż jesień w domu, chociaż dom to też już pojęcie abstrakcyjne.
są nowi znajomi, a dla starych, którzy też są w Krakowie jakoś brakuje czasu. jest nowe mieszkanie, nowy widok za oknem na kopiec Kościuszki, nowe drzwi, nowe lustro, łóżko i kubki na herbatę. jest nowy ręcznik, garnek i denerwująca współlokatorka. jest, ku zdziwieniu wszystkich, kotek.
jest nowa miłość, chociaż dziwnie zdobyta. wydaje mi się, że jest inna niż poprzednie, chociaż zwykle się tak mówi. ale tym razem jakoś tak...
nie ma szumnych słów, chociaż słów nigdy nie brakuje. nie ma obietnic aż po grób, jak to zwykle bywa.
nie ma często powtarzanego słowa kocham, co utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że jest to coś wyjątkowego.
i gdy przychodzę zmęczona po zajęciach, ściągam kurtkę, rzucam w kąt torbę i wkurwiam się na cały boży świat, słyszę tylko "Dzień dobry, kochanie. Obiad na stole" i czuję, że jestem szczęśliwa.
skomentuj (0)
Layout By: chaste + polaroidville
{PLACE_POWEREDBY}
